chłodnik z arbuza i pomidorów

CHŁODNIK Z ARBUZA I POMIDORÓW Z KULKAMI Z KASZY JAGLANEJ I PESTKAMI PRAŻONYMI Z CHILLI

Mamy sezon na arbuza, mamy sezon na pomidory, więc cały przepis wpisuje się znakomicie w ideę kuchni sezonowej i planetarnej, dobrej dla świata. W dodatku mało tu resztek, więc mamy także prawie że zero waste. No i pychota do tego.

Kiedy się żyje z chorobą, która powoduje, że jest ciągle człowiekowi gorąco, to lato przestaje być ulubioną porą roku. Jeśli w ogóle kiedykolwiek było. W moim przypadku nie było, a teraz jeszcze bardziej nie jest. Na ratunek przychodzą jednak latem chłodniki. A ten chłodnik z arbuza i pomidorów jest chyba moim ulubionym. Na pewno jest w czołowej trójce.

Mamy sezon na arbuza, mamy sezon na pomidory, więc cały przepis wpisuje się znakomicie w ideę kuchni sezonowej i planetarnej, dobrej dla świata. W dodatku mało tu resztek, więc mamy także less waste. No i pychota do tego.

Możecie oczywiście sobie tutaj eksperymentować z ilościami i przyprawami do woli! Możecie też zamienić ten chłodnik w pyszny koktajl i go sobie wypić ze szklanki. W wersji ekstremalnej można też dolać trochę wódeczki i tobasco – wtedy wyjdzie taka trochę krwawa mary.

CIEKAWOSTKA

W tym przepisie wykorzystujemy prawie całego arbuza – też tę twardą część miąższu/skóry/łupiny (jak zwał, tak zwał), która po zwyczajowym “obgryzaniu” zwykle ląduje w koszu. A to nie lada marnotrawstwo, bo tam jest cała masa drogocennych składników, m.in. błonnik i potas, witamina A i C oraz B6. Wieść niesie, że zawarta w skórce cytrulina, która przekształca się w białkowy aminokwas – argininę, poprawia krążenie i oczyszcza naczynia krwionośne. U panów ma to bardzo korzystny wpływ na erekcję i potencję (sic!). Oprócz tego arginina działa korzystnie na cały układ sercowo-naczyniowy. Tak więc panowie zawałowcy i pałaszujący mięso – do arbuzów!

W pestkach arbuza jest także dużo szczęścia – białko i tłuszcz, w tym kwasy omega 6, a także żelazo, cynk, miedź i witaminy z grupy B. Jeśli liczycie kalorie, to lepiej jednak się pestkami nie opychać.

CHŁODNIK Z ARBUZA I POMIDORÓW – PRZEPIS

SKŁADNIKI (na 2 duże porcje)
500 g arbuza
3-4 pomidory – ok. 600 g
(albo więcej, jeśli lubicie pomidory bardziej niż arbuza)
1 łyżka octu balsamicznego
3 łyżki soku z cytryny
1/2 łyżeczki mielonych nasion kolendry
1 łyżeczka pieprzu
sól do smaku

opcjonalnie: 1 mały ząbek czosnku (ja wolę wersję bez)
1/4 łyżeczki chilli w proszku (do prażenia pestek)
1 łyżka oliwy (do prażenia pestek)
6 łyżek kaszy jaglanej (przed ugotowaniem)
1 łyżka czarnuszki
sól, pieprz
WYKONANIE:
1. Kaszę opłucz, zalej minimum jedną szklanką wrzącej wody i ugotuj na super miękko aż wchłonie większość wody. Dodaj czarnuszkę i przyprawy.
2. Kiedy kasza trochę przestygnie uformuj małe kulki. Odłóż na talerz do całkowitego wystygnięcia (nie chcemy w chłodniku mieć niczego ciepłego).
3. Wydłub pestki z arbuza (tylko te czarne, białe niedojrzałe idą do kosza), wypłucz, odciśnij w ściereczce i pozostaw do wyschnięcia na desce lub na talerzu.
4. Z arbuza odkrój obieraczką do warzyw zieloną skórkę (tylko tę zewnętrzną cienką), pokrój arbuza na mniejsze kawałki i przełóż do kielicha blendera.
5. Pomidory pokrój na mniejsze kawałki, skóra zostaje z nami, i przełóż do blendera.
6. Dodaj przyprawy, sok z cytryny, ocet i zmiksuj na jednolitą masę. Jeśli pomidory nie były bardzo soczyste, możesz dodać trochę więcej wody (wg uznania). Dopraw na koniec do smaku.
7. Odstaw do lodówki do schłodzenia.
8. Kiedy pestki arbuza wyschną, przełóż na suchą patelnię i praż razem z płatkami chilli kilka minut, mieszając, żeby nie przypalić. Na koniec dodaj odrobinę oliwy i smaż jeszcze przez pół minuty.
9. Chłodnik rozlej na talerze, do każdego włóż kulki z kaszy i posyp prażonymi nasionami.

A jaki jest wasz ulubiony chłodnik?

Dodaj komentarz