krem z pieczarek

KREM Z PIECZAREK I LEŚNYCH GRZYBÓW Z MLEKIEM KOKOSOWYM

Najlepszy komplement o tej zupie usłyszałam od człowieka, który nie przepada za pieczarkami. Bo usłyszeć “Nie lubię grzybów, ale ta zupa zasługuje na dokładkę” to jest jak egzamin zdany na szóstkę.

Przerabianie przepisu, który się przygotowywało dla 60 osób na taki dla 6 wydaje się proste, ale niestety zawsze pozostaje obawa, że w dużym garze smaki się łączą inaczej. Dlatego ten krem z pieczarek, który oryginalnie powstał na bluesowy festiwal, postanowiłam sprawdzić też w wersji dla 4 osób (czyli moje dwa obiady). A że zostało mi mleko kokosowe z rabarbarowej botwinki, to nawet się wszystko dobrze złożyło.

Najlepszy komplement o tej zupie usłyszałam od człowieka, który nie przepada za pieczarek. Bo usłyszeć “Nie lubię grzybów, ale ta zupa zasługuje na dokładkę” to jest jak egzamin zdany na szóstkę.

Tę zupę można robić przez cały rok, bo pieczarki rosną przez cały rok. Najlepsza jednak będzie w sezonie grzybowym – z dodatkiem kilku (zebranych własnoręcznie) grzybów. Ale suszone też dadzą radę. Ja odkryłam ostatnio w moim sklepie osiedlowym koncentrat grzybowy i się totalnie zakochałam w nim – bo w składzie ma tylko grzyby. Tak więc dodatek grzybowy może być dowolny. Jeśli nie macie pod ręką nic grzybowego, to też będzie ok – można dodać więcej ziół.

Zioła są ważne w tej zupie. Nie bójcie się ich, bo grzyby lubią się z ziołami, nie da się przesadzić.

W oryginale zupę podałam z pieczonymi kostkami selera, które robi się tak jak pieczone ziemniaczki (które też do tej zupy pasują) – wystarczy pokroić seler w kostkę, skropić oliwą i posypać tymiankiem, a następnie upiec w 180 stopniach aż się zrumieni (ok 20-30 minut).

ZUPA KREM Z PIECZAREK Z MLEKIEM KOKOSOWYM – PRZEPIS

SKŁADNIKI (na 4-6 porcji)
1 cebula (ok. 150 g)
1 marchewka (ok. 150-200 g)
1/4 średniego selera (ok. 150-200 g)
(z reszty można zrobić pieczone kostki)
1-2 ząbki czosnku
800 g pieczarek
2 grzybki shitake
(opcjonalnie)
Kilka suszonych grzybów lub garść świeżych
1 średni ziemniak lub 2 małe (ok. 100-120 g)
2-3 łyżki soku z cytryny
ok. pół szklanki mleka kokosowego
2 liście laurowe

Kilka kulek ziela angielskiego i jałowca
Sól i pieprz do smaku
Po łyżeczce tymianku, oregano, szałwii
Odrobina chilli
Natka pietruszki i szczypiorek do posypania
1 litr wody
Oliwa do smażenia
WYKONANIE:
1. Suszone grzyby (jeśli używamy) zalewamy ciepłą wodą na ok. godzinę. Grzyby shitake też moczymy.
2. Cebulę kroimy w półtalarki, marchewkę w cienkie plasterki, seler w drobną kostkę, pieczarki i grzyby w półplasterki.
3. Na suchej patelni prażymy pieczarki i świeże grzyby (jeśli używamy) kilka minut, dodajemy oliwę i pokrojone warzywa. Podsmażamy z przyprawami (oprócz soli i pieprzu) kolejne kilka minut aż warzywa trochę zmiękną. Na koniec dodajemy roztarty czosnek i mieszamy, żeby puścił aromat.
4. Zalewamy gorącą wodą, dodajemy namoczone grzyby razem z wodą i gotujemy ok. pół godziny na małym ogniu. Jeśli używamy suszonych grzybów, to może zająć trochę więcej czasu (można grzyby pokroić drobno po namoczeniu lub suszone zmielić w młynku do kawy na proszek).
5. Zdejmujemy z ognia, wyławiamy liście laurowe, kulki jałowca i ziela angielskiego, a następnie blendujemy na gładki krem.
5. Dodajemy mleko kokosowe, sok z cytryny, sól, pieprz i co nas jeszcze woła. Gotujemy jeszcze parę minut, żeby smaki się połączyły. Można mleko kokosowe dodać przed blendowaniem (ja wolę później, bo łatwiej jest kontrolować smak – można dodać mniej lub więcej).
*Jeśli zupa jest bardzo gęsta można dodać trochę wody lub więcej mleka kokosowego.
6. Podajemy z podsmażonymi pieczarkami i/lub kostką selerową/ziemniaczaną, posypaną natką pietruszki i szczypiorkiem.

Dodaj komentarz